Post 36(50) dni. Ciąg dalszy – dzień siódmy

W szóstym i siódmym dniu „suchej” głodówki człowiek zaczyna rozumieć, że ulubione przez pisarzy wyrazy „pić powietrze”, „smakować powietrze” – nie są jedynie „figures of speech” ale są rzeczami jak najbardziej realnymi 🙂 . Jakie to jest wspaniałe uczucie – połykać świeże wilgotne poranne powietrze! Pić powietrze i rozkoszować się jego smakiem…

A więc, DZIEŃ SIÓDMY („na sucho”).
Dziś rano – 62,2 kg.
Po przebudzeniu, przez dwa dni: puls 60-54, ciśnienie – około 100/67.
Odczucia „w buzi” po obudzeniu się:  dzień siódmy – język suchy i przykleja się do podniebienia .

Specyficzny „acetonowy” zapach z ust przez ostatnie dwa dni wzmocnił się. Pojawiły się znaczne plamy białego nalotu na języku (około 50%). Przed tym było jedynie 2-3 białe plamki.

Sen: noc z 5 na 6 dzień – tylko 5 godzin ( od 1:00 do 6:00), sen normalny; noc z 6 na 7 dzień – z nocnymi przebudzeniami co 1,5-2 godziny z powodu suchego języka, przyklejającego się do podniebienia. Pomagały znowu zasnąć płukania „żywą wodą”.

Rano dnia siódmego głodówki „suchej” perystaltyka jelit  postanowiła przypomnieć o swoim istnieniu 🙂 . Okazało się, że spore „zapasy” człowiek nosi w jelitach dosyć długo 🙂

wykres 6.03.16 pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s