REKLAMA LEKÓW – Tłumaczenie na język ludzki.

Proszę sobie wyobrazić taką reklamę w telewizji:   widzimy na całym ekranie, przez pół minuty płaczące (wręcz wydzierające się) niemowlę.

placz

Współczujący, troskliwy głos lektora mówi:

  • – Boli dzidziusia brzuszek?
  • – Czy ma mokre pieluchy?
  • – Może jest głodny?
  • – A może uderzył się w główkę lub w rączkę?

Następuje zmiana planu:   pojawia się sympatyczny lekarz w białym fartuchu, w tle brzmi optymistyczna muzyka, lekarz wyciąga fajne opakowanie plastrów i energicznie mówi:

„Kupujcie plastry – najlepszy środek na to, żeby wasze dziecko nie przeszkadzało wam spać! Wystarczy nakleić na usta – i nic już nie usłyszycie!”

Muzyka nadal gra, dziecka już nie słychać, a na dole ekranu, tak jak to zwykle przy reklamach farmaceutyków – drobniutkim tekstem: „… bla, bla, bla…, proszę skonsultować się z lekarzem, gdyż zaklejanie jednocześnie ust i noska dziecka zagraża życiu lub zdrowiu…”

plast reben maly

 A B S U R D ?    K P I N A ?

Owszem. Ale na tym absurdalnym przykładzie autor próbuje wytłumaczyć jaki jest wywrócony świat medycyny farmaceutycznej.

 Wystarczy zrozumieć, że wasz organizm – to dziecko, które przez ból (gardła, głowy, stawów itp.), kaszel, katar, zaczerwienienia i podrażnienia skóry, zmianę ciśnienia, podwyższenie temperatury itd. sygnalizuje wam, że gdzieś istnieje zaburzenie poprawnego funkcjonowania ciała. I zamiast szukania i usuwania PRZYCZYNY tych objawów, reklama narzuca kupno środków farmaceutycznych jedynie TŁUMIĄCYCH ww objawy.

Jeden komentarz na temat “REKLAMA LEKÓW – Tłumaczenie na język ludzki.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s