Przypowieść 2. Wyspa gnijących zębów.

Archipelag  «My zawsze tak żyliśmy»

Dawno, dawno temu, w pozaprzeszłym wieku, żył sobie słynny i odważny podróżnik. Miał na imię Gules Verr. Mnóstwo krajów zamorskich odwiedził, niezliczoną ilość mórz przepłynął.

Pewnego razu, na swojej drodze napotkał Wyspę. Przybijając do brzegu z grupą marynarzy w szalupie, podróżnik odkrył, iż Wyspa nie jest bezludna. Z gęstego lasu tropikalnego wyszło do niego kilku tubylców.  Zachowywali się oni przyjaźnie, w rękach mieli kwiaty i owoce. Uśmiechali się do nieznanych przybyszy. Uśmiechy te zadziwiły słynnego podróżnika, który niemało już widział na świecie. Wszyscy – zarówno mężczyźni jak i kobiety – mieli zepsute, na połowę zgniłe, częściowo powypadane zęby. Ale zachowanie witających tubylców było na tyle gościnne, że Gules Verr bez wahania przyjął zaproszenie i ruszył z częścią marynarzy w głąb Wyspy, tym bardziej, że porozumiewanie okazało się nie zbyt trudne. Miejscowi rozmawiali na takim dialekcie, który przypominał jeden z języków, znanych wielkiemu podróżnikowi.  W wiosce, do której okazało się zaledwie półgodziny na piechotę, Gules Verr zobaczył takich samych życzliwych ludzi. Lecz zdumiewającym było to, że wszyscy, za wyjątkiem tylko małych dzieci, mieli tak samo zepsute zęby. Później wyjaśniło się, iż cała ludność tej małej Wyspy, nieznanej mapom tamtych czasów, cierpi na tę samą przypadłość: trudno było spotkać dorosłego człowieka, który nie miałby zgniłych, zepsutych przez kamień, kruszących się do odłamków, czy też całkiem wypadniętych zębów. Problem gnijących zębów mieszkańców Wyspy był na tyle rozpowszechniony, że głównym zawodem tam był zawód wyrwizęba. A samym bogatym i samym szanowanym na Wyspie człowiekiem (po Przywódcy) był Główny Wyrwiząb. On był właścicielem wszystkich szkół, które uczyły tego zawodu, on znał sekrety przygotowania maści od bólu zęba i specyfiku do płukania ust przy zapaleniu dziąseł.

Podróżnik postanowił wyjaśnić – w czym leży problem Wyspy, czy winna jest temu miejscowa woda, a może jakieś nieznane nauce tutejsze płody czy rośliny, wykorzystywane przez tubylców w pożywieniu? Niedługo trzeba było szukać przyczyny. Odpowiedź okazała się prosta: tubylcy nie mieli pojęcia o higienie jamy ustnej. Nikt nigdy nie objaśniał im, że konieczne jest czyszczenie zębów po jedzeniu, co ważne usuwanie pozostałości jedzenia, szczególnie słodkiego i innych podstawowych zasad, które zna każde dziecko na świecie, otaczającym Wyspę.

Gules Verr, uradowawszy się, że problem okazał się tak prosty i łatwy do rozwiązania, zaczął objaśniać tubylcom, jak można uniknąć bólu zębów, wypadania ich i gnicia. Nie tylko u małych dzieci zęby powinny być gładkie i białe. W tym kraju, skąd on przybył, jak też i w innych krajach, ludzie dbają o czystość swoich zębów i dlatego choroby i psucie się tychże – to raczej wyjątek niż reguła. Tubylcy słuchali cudzoziemca z niedowierzaniem uśmiechali się gnijącymi szczątkami zębów, z powątpiewaniem kiwali głowami i mówili:

No jak to tak, nasi rodzice tak żyli, nasi przodkowie tak żyli, czemuż oni nigdy zębów nie czyścili, jeśli to takie ważne?

A niektórzy wypowiadali się:

Jeśli byłoby prawdą to, co czcigodny podróżnik nam opowiada, to dlaczego ani Przywódca, ani Główny Wyrwiząb nic nam o tym nie mówią. Przecież to tacy szanowani i mądrzy ludzie. Oni na pewno zatroszczyliby się o nasze zdrowie, jeśli rozwiązanie byłoby takie proste

Jeszcze inni roztrząsali dodatkowo:

My zawsze tak żyliśmy. A żeby sprawdzić to, o czym mówi czcigodny zamorski gość musielibyśmy narzucać naszym dzieciom aby robili to, czego my sami nigdy nie robiliśmy, z tego powodu nasze dzieci też nie są do tego przyzwyczajone i zmienić ich nawyki będzie bardzo trudno. I czy nam to potrzebne? Jeśli wszyscy z takimi zębami chodzimy – po co komu wydzielać się swoją zdrową białością ?   

Popatrzył na nich wszystkich Gules Verr ze zdziwieniem i żalem, posłuchał ich wypowiedzi, machnął ręką na pożegnanie i udał się w drogę powrotną.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s