GŁODÓWKI. O CZYM NIE MÓWIĄ, A WARTO BY BYŁO …

2016-06-tank0308-nzf19.jpgPrzedstawcie sobie sytuację: człowiek prowadzi samochód, rozpędza się na prostej gładkiej drodze do 160 km/godz., i nagle, bez hamowania, skręca pod kątem prostym w lewo lub w prawo. Prawdopodobieństwo, że coś pójdzie „nie tak” dość wysokie.  A teraz, uwaga, pytanie: co było przyczyną zaobserwowanego malowniczego widowiska koziołkującego przez dach samochodu? Wina konstruktora samochodu? Szybkość? Czy jednak deficyt szarych komórek w mózgu kierowcy?

Nie czekając kolejnej odpowiedzi na proste pytanie, chciałoby się przejść do negatywnych efektów, które nieraz odczuwają ludzie w procesie lub po leczniczej głodówce. Przykład z własnego doświadczenia: po jednej z długich (kilku tygodniowych) głodówek autor niezbyt dokładnie przestrzegał zasady prawidłowego wyjścia z głodówki. Przegiął, powiedzmy z ilością szkodliwych dla organizmu „smakołyków”. Na rezultat nie trzeba było długo czekać: pojawił się i utrzymywał przez około 3 dni niezaobserwowany nigdy wcześniej obrzęk stóp włącznie z kostką. Bliżej wieczoru obrzęk powiększał się, nad ranem po przebudzenia był mniejszy. Organizm dobitnie i wprost dał do zrozumienia, że „skręcanie-po-kątem-prostym-z dużą prędkością-nie jest-prawidłowym-postępowaniem”. Jak tylko autor wrócił do normalnego odżywiania się (soki, owoce, zielenina) – problem zniknął i nigdy nie powrócił.

Niestety Internet przepełniony jest powtarzającymi się długimi listami pozytywnych efektów głodówek oczyszczających, ale dość rzadko spotkać można profesjonalnie opisane niespodziewane problemy, z którymi spotyka się „głodujący”. Jeśli to początkujący to problemy te mogą wprowadzić go w stan paniki, skutkiem której dość często jest wizyta u lekarza. Przedstawiciel farmakologicznej medycyny wysłuchawszy pacjenta (to póki co jeszcze zdarza się podczas wizyt u lekarza   🙂   ), znacząco pokiwawszy głową wyda werdykt o szkodliwości głodówek. I dość często na tym kończy się próba przejścia do nowego życia oddzielnie wziętego indywiduum. Jeśli nie posiada on oczywiście dużej dozy upartości żeby dokopać się do istoty rzeczy.

2 myśli w temacie “GŁODÓWKI. O CZYM NIE MÓWIĄ, A WARTO BY BYŁO …”

  1. Chyba nie zrozumiałem co autor chciał przekazać? Że schabowy po 10 dniach nie spożywania treści pokarmowej to zły pomysł? Bo to chyba oczywiste 😉

    Polubienie

  2. Dokładnie tak. Dla wielu myślących ludzi – to zły pomysł ale niemało początkujących głodujących nie zastanawia się nad tym bo nie chce się im czytać za dużo… 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s