Wykresy zmiany wagi podczas głodówek

Dane porównawcze z  dwóch głodówek (30 i 36 dni).
Rok 2015: 30 dni (5 dni „na sucho” + 25 dni według M.Oganian).
„Wyjście” – owoce, warzywa, sałatki.
Rok 2016: 36 dni (7 dni „na sucho” + 29 dni według M.Oganian).
„Wyjście” – 1-tydzień na rozwodnionych sokach (cytrusowe, melon, arbuz, jabłko, marchew, seler naciowy). 2-gi tydzień – te same soki, ale już bez wody oraz soki warzywne, smoothie i „zielone” koktajle. Poczynając od 3-go tygodnia stopniowo wprowadzanie samych owoców, warzyw i zieleniny w ich naturalnej formie.

Dokładny opis: https://zdrowomyslenie.wordpress.com/category/glodowki/

2 myśli w temacie “Wykresy zmiany wagi podczas głodówek”

  1. Witaj, Czy nie martwi Cię brak powrotu do „swojej” wagi w przypadku dłuższej głodówki z 7-ma dniami suchymi? Jest w końcu taki moment, pisze o nim Małachow, że kiedy się przegnie z długością suchej głodówki, istnieje ryzyko przekroczenia granicy utraty wody w organizmie, której to się już nie odzyska. Po prostu odwodnienia organizmu na stałe. Zapewne długość głodówki suchej, jak i każdej innej zależy od indywidualnego stanu organizmu. W każdym razie jak Twoja waga teraz i nawodnienie?
    Co jakis czas szperam w necie info o głodówkach. Dziś wpadła mi ciekawa strona (oprócz Twojej) http://tiny.pl/gct1t – niestety po ang,, chociaż to akurat jakoś ogarnę. Na dole są przypisy, źródła – i tu niestety rosyjscy autorzy – tego nie ogarnę. Ale daję Ci linka, może się przyda. Pozdrawiam.

    Polubienie

  2. Dzięki za linka. Artykuł jest dobry, Eugeni Yugov też jest znaną mi postacią 🙂
    Co do wagi – nie miałem nigdy problemu z „nasyceniem” wodą komórek organizmu po zakończeniu suchych głodówek. Zaczynając pić wodę czy też soki bardzo szybko przyrasta waga ciała fizycznego. O przypadkach opisanych przez Małachowa nie słyszałem od ludzi praktykujących. U mnie aktualnie sytuacja z wagą jest lepsza niż rok temu: po opisanym głodowaniu (36 dni, w tym – 7 dni „na sucho”) waga ustabilizowała sie w granicach 64,0 – 65,0 kg i przez całe lato i jesień pięknie w tych granicach się trzyma. Mimo iż nie ograniczam siebie w ilości jedzenia (żywego, rzecz jasna).
    Wracając do istoty pytania: na pewno trzeba indywidualnie i z rozumem podchodzić do głodówek i „słuchać” swojego organizmu żeby nie spowodować procesów nieodwracalnych.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s